56 dzień Powstania Warszawskiego

Rano Niemcy przysyłają do komendanta Mokotowa ppłk Józefa Rokickiego "Karola" wziętych do niewoli oficerów AK jako parlamentariuszy z propozycją kapitulacji. Rozmów jednak nie podjęto.

Na Mokotowie cały dzień toczą się niezwykle zacięte walki.
Niemcy wrzynają się w polską obronę 600-metrowym klinem. Dochodzi do walk wręcz. Niektóre obiekty kilkakrotnie przechodzą z rąk do rąk.
Zdziesiątkowane oddziały powstańcze nie są w stanie utrzymać pozycji. Pada "Alkazar", Niemcy docierają do Parku Dreszera, Puławskiej.
Trwają ciężkie walki o utrzymanie budynku szkoły na Woronicza. Reduta siedmiokrotnie przechodzi z rąk do rąk.

W walkach ginie wielu oficerów. Ciężkie rany odnoszą dowódca "Baszty" ppłk Stanisław Kamiński "Daniel" oraz walczący na Mokotowie zastępca dowódcy Obwodu Ochota ppłk Adam Remigiusz Grocholski "Waligóra".

W nocy dowódca Mokotowa, ppłk "Karol", podejmuje decyzję przejścia kanałami do Śródmieścia oddziałów wojskowych, władz cywilnych i rannych.

Generał Antoni Chruściel, ps. "Monter" zwraca się do Marszałka ZSRR Rokosowskiego z prośbą o skierowanie ognia artyleryjskiego na obszary silnego natarcia niemieckiego na Mokotowie.

W ruinach domu przy ul. Marszałkowskiej 129 ginie Eugeniusz Lokajski, olimpijczyk, autor licznych fotografii z Powstania.







Komentarze