39 dzień Powstania Warszawskiego

Między 6.00 a 8.00 trwa druga część operacji ewakuowania ludności cywilnej z Warszawy. Zmiana godzin opuszczania miasta przez starców, kobiety, dzieci i chorych nastąpiła na wyraźne żądanie strony niemieckiej. 



     Podobnie, jak poprzedniego dnia, na dwie godziny milknie niemiecka artyleria. Ogółem prawie 8000 ludzi udało się opuścić w tych dniach Warszawę. Ich postawa różnorodnie oceniana była przez powstańców. Niektórzy w ostrych słowach wypowiadali się o decyzji opuszczenia walczącej stolicy. Walki regularnych sił niemieckich z powstańcami trwają w północnej części Śródmieścia od rana. 
     W tym samym czasie trwa silne ostrzeliwanie innych rejonów obrony powstańczej, w tym południowej części dzielnicy oraz Czerniakowa i Mokotowa. Szczególnie zaangażowana w walkę jest oczywiście północna część Śródmieścia, gdzie dowodzenie nad siłami polskimi przejmuje płk Józef Zawiślak ps. "Tunguz". Groźna sytuacja na ul. Brackiej i Czackiego, gdzie nieprzyjaciel odnosi sukcesy, zajmując niektóre zabudowania. Barykady bronią dostępu do innych części Śródmieścia, ale i ich obrona nie może trwać wiecznie. Na Mokotowie nieprzyjaciel decyduje się na coraz śmielsze ataki w dzielnicy Sielce bronione przez oddziały pod dowództwem ppłk Remigiusza Grocholskiego ps. "Waligóra". Komorowski dostrzega coraz większe zagrożenie całkowitym wyniszczeniem sił powstańczych w Warszawie. Raportuje zatem do Londynu: "Sytuacja w Śródmieściu-Północ ulega pogorszeniu. Wytrzymałość żołnierza u kresu ludzkich możliwości [...] Tracimy dużo terenu. Jesteśmy stłoczeni na coraz mniejsze wyspy przez opanowanie alei Sikorskiego i przecinanie naszego terenu przez nieprzyjaciela. W razie pęknięcia obrony Śródmieścia-Północ może nastąpić rzeź ludności i żołnierzy". 
     Dalej mowa jest o możliwości kapitulacji. "Bór" apeluje o pomoc aliantów zachodnich. Poddanie się powstańców byłoby także na rękę Niemcom, którzy zgodzili się na obustronne rozmowy z Polakami. Delegację przyjmował gen. Rohr. Tymczasem w Londynie trwały przygotowania do wysłania wyprawy samolotów w celu zrzucenia ekwipunku dla Armii Krajowej. Mikołajczyk informuje o tym fakcie Komorowskiego.

Komentarze