37 dzień Powstania Warszawskiego

Zdobycie Powiśla zdecydowanie poprawiło sytuację Niemców, którzy od kilku dni szykowali się do szturmu na Śródmieście. Opanowane rejony umożliwiają im wyprowadzenie natarcia na północną część dzielnicy. 

      Od samego rana trwa bombardowanie i ostrzał artyleryjski. W ogniu niemieckiego natarcia znajdują się ul. Nowy Świat, Królewska, Grzybowska i Chmielna. Jednocześnie trwają zacięte walki o Aleje Jerozolimskie, gdzie Niemcy odnoszą lokalne sukcesy. Polska obrona z najwyższym trudem utrzymuje pozycje na tej arcyważnej arterii. 
      Wydaje się, iż koniec jej oporu jest kwestią najbliższych godzin. Niemcom udaje się zająć styk Al. Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej. Wyraźnie daje się zauważyć tendencja niemieckiego dowództwa do rozdzielenia rejonów obrony Śródmieścia na północne i południowe. Wykonanie tego zamysłu strategicznego dałoby okupantowi dużo korzyści, ponieważ mógłby zlikwidować zgrupowania polskie po kolei w dwóch kotłach. Także Mokotów jest tego dnia ostro ostrzeliwany. 
      Dochodzi tam również do walk ulicznych. Na ul. Promenady, Dolnej i Konduktorskiej nieprzyjaciel stara się przełamać powstańczą obronę. Szczególnie zacięte walki rozgorzały o fabrykę "Magnet" przy ul. Stępińskiej. Mimo iż nieprzyjaciel kilkukrotnie próbował szturmu, pozycje zostały w rękach polskich. Obsadzali je żołnierze z pułku "Baszta". Sytuacja warszawiaków jest coraz gorsza. Dostrzega to kierownictwo cywilne podziemia, które decyduje się rozpocząć rokowania z Niemcami.
       Polski Czerwony Krzyż wysyła specjalną delegację do gen. von dem Bacha, która negocjuje warunki opuszczania miasta przez ludność cywilną. Niemcy zgadzają się na przeprowadzenie operacji w dniach 8-9 września w godzinach 12-14. Ewakuacja ma objąć starców, kobiety, dzieci i chorych. Zgodę na jej przeprowadzenie wyraża Komenda Główna Armii Krajowej, polecając jednocześnie rozwagę i podejrzliwość w stosunku do realizowania obietnic przez dowódców niemieckich.

źródło: www sww.w.szu pl

Komentarze